,

Prestiż bycia samotnikiem

Witajcie Kochani, otwiera się przed nami integracja samotności. To już zaproszenie do nowego bycia w tym świecie. Radosnej podróży 😉

Kiedy podróż samotności dobiega końca i wewnętrznie czujemy, że napełniamy się sobą wówczas pojawia się miejsce pod tytułem “prestiż bycia singlem/samotnikiem”. Można ten stan odczuwać nawet jak jesteśmy w relacjach. Aby tą podróż samotności w sobie objąć przeprowadzę cię ku dopełnieniu poprzez przekaz, w którym poproszę cię o powtarzanie na głos. Te przekazy nie są zabawą, jest to wejście w swoją energię, wyprostowanie tego, co płynie, kontakt ze swoim wnętrzem. Głębia przyjęcia przekazu zależy od Twojego szacunku do tego prowadzenia. Im pełniejszy masz kontakt z szacunkiem do swojej energii i siebie samego, tym pełniejszy będzie on dla tego co przyjmujesz od świata.  W przeciwnym razie, ta gra może toczyć się jeszcze długo. 

Szacunek jest bezpośrednią jakością duchową.

Przyjmij to prowadzenie, które neutralizuje podróż samotności.

Powtórz za mną na głos:

“Widzę Cię, widzę że jesteś w tym sam/ jesteś w tym sama. Kocham Cię. Ta podróż trwała długo, nawet jak wszyscy byli wokół i żyli swoje życie, ty byłaś w tym sama / ty byłeś w tym sam (oddech).

I potem stało się tak, że potrzeba izolacji była nieunikniona. Stało się tak, bo twoja wrażliwość tego potrzebowała aby siebie poznać. Wiem,że nie było ci z tym wygodnie. Wiem, że to był wymagający czas dla Ciebie. Widzę Cię w tym, pamiętam te momenty kiedy nikogo nie było, a tak bardzo chciałam/ chciałem z kimś pogadać. Pamiętam te momenty, kiedy samotność stała się moją zbroją, żeby nikogo nie wpuszczać. Pamiętam te momenty, kiedy żadna obecność nawet moja własna tej samotności nie potrafiła wyciszyć. Pamiętam mój cichy krzyk, który nadal tam jest, teraz widzę wyraźnie, że daję mu głos (oddech).

Widzę, że stworzyłaś / stworzyłeś sobie coś na wzór prestiżowego bycia samotnikiem. To już prawdziwa sztuka. Dopóki samotność była drogą do pełniejszego życia, dawałeś/aś radę, a kiedy to życie zaczęło się realnie otwierać i wypełniać obecnością innych, to okazało się że jest tego za dużo (oddech). Ten prestiż wkradł się niepostrzeżenie, jakby niewidocznie i zaczął się rozwijać. Teraz to wiesz i widzisz. Teraz samotność rozwojowa jest tematem wartym uwagi, bo ten kto potrafił być samotny prezentował wysoką samoświadomość. Teraz gdy już masz to za sobą, okazuje się, że bycie wolnym od samotności prezentuje coś większego, wyższego i dlatego tu jesteś i to czytasz. 

(pauza i oddech)

Uwalniam moją świadomość od przetwarzania samotności w kategoriach ograniczających mój rozwój. Uwalniam siebie od tych emocji, które przywiązanie do samotności umacniały. Uwalniam siebie od tej struktury, która stworzyła się jako ochrona kiedy byłam / byłem już gotów / gotowa wcześniej wyjść do świata, ale tego nie zrobiłem /  zrobiłam, tak więc energia potrzebowała znaleźć rozwiązanie. Tutaj ujawnia się wzorzec, w którym wolność od emocji związanych z samotnością skierowana została na samouzdrawianie się, co trwało latami w jej innym wymiarze. Powstał więc prestiż tego, jak dobrze mi ze sobą teraz, jak również pomysł na to, że mam coś jeszcze do zrobienia, żeby w pełni wyjść do świata. Te wszystkie opowieści teraz się kończą, a moja świadomość dostraja się do nowego już wymiaru bycia i przebywania w tym świecie jako aktywna i radosna istota, którą JESTEM.

Odcinam się od wyżej wymienionych schematów i kryjówek, w których trwanie latami sprawiało, że nie widziałam/em co narasta wokół mnie (oddech). Oddaję te naleciałości do Ognia Świętego Ducha i zostaje przemienione we mnie (cisza, pauza i oddaj to co się ujawniło w tym odkrytym obszarze). 

Przyjmuję i aktywuję w sobie Nową Świadomość, w której naturalnie jestem tam gdzie mam być, spędzam czas ze sobą i innymi i pozwalam, aby życie rozpieszczało mnie tą cudowną obecnością, tych, którzy są wokół mnie. To dzięki Wam mogę poznać moją wyjątkowość, teraz to widzę. Niech każde spotkanie od tego momentu teraz z człowiekiem, Duszą, energią będzie dla mnie okazją do odkrywania mojej unikalnej i niepowtarzalnej natury tego Kim Jestem.

Dopełniło się we mnie. W sercu Boga wydarzyło się teraz.”

Kochani, wygląda na to, że coś dużego się dopełniło dla nas. Teraz filtry, którymi będziemy patrzeć na życie będą już nowe, to znaczy, tarcza ochronna rozpuści się dla wielu z nas i odkryty zostanie nowy potencjał przebywania w świecie i dostrajania się do tego nowego już wyboru <3

Z miłością

Joanna

zdjęcie:adege


Powiązane wpisy