Panuje takie przekonanie o duchowości i rozwoju jakby to było coś ciężkiego do zrobienia i tym duchowym trzeba współczuć. Nawet jeśli ta praca jest wymagająca bo to jest prawda, to jest praca i jest wymagająca, to jednak przekonania kolektywne pokazują tylko jak daleko jest świat od swojej natury oddzielony. Ja, jak słyszałam takie litowanie się nade mną, widziałam ogromną przepaść pomiędzy mną i światem. Aby to rozsądnie ubrać w słowa i te przekonania z Twojej świadomości pożegnać, powtórz za mną na głos:
“Widzę cię jak użalasz się nad sobą i robisz to tylko jak inni nie patrzą, żeby się nie wydało (oddech). Kocham cię. Widzę cię, jak jest ci ciężko i są momenty kiedy chcesz tym wszystkim rzucić i znowu zapomnieć. Kocham cię. Widzę, że jak inni przychodzą do Ciebie i litują się nad Tobą to zabiera ci resztki mocy jakie w sobie zbierałaś / zbierałeś przez lata. Kocham cię. Jestem tutaj (oddech).
Teraz kiedy cię widzę już nie musisz się chować, jestem tutaj. Możesz mi o wszystkim opowiedzieć. Wysłucham cię. Możesz się na mnie złościć, będę przy Tobie. Możesz mi się wypłakać, w tym też z Tobą będę. Bo ja JESTEM tym wszystkim czego potrzebujesz. Poczuj moją OBECNOŚĆ, nigdzie się nie wybieram. Kocham cię.
po chwili jak już emocje ochłoną mów dalej
Uwalniam moją świadomość od przetwarzania kolektywnych wzorców nieświadomości, która duchowość i rozwój osobisty traktowała jako poświęcenie. Uwalniam moją świadomość od przetwarzania kolektywnych wzorców nieświadomości, która definiowała rozwój jako ciężar jaki noszą Ci wybrani (oddech). Wybieram teraz siebie jako przewodnika Nowej Świadomości obudzonej we mnie.
Aktywuję w sobie i przyjmuję Nową Świadomość istoty przebudzonej która naturalnie jest w rozwoju i tak też patrzę na ten zmieniający się świat. Tym samym dostrajam się do wyższej częstotliwości podobnych mi Dusz i tutaj buduję siebie i nową planetę na której już mieszkam. Traktuję rozwój jako coś naturalnego dla mnie, w wszelkie współczucie, które płynęło z litości oddaję do Światła Mojej Duszy, i tam zostało przyjęte. Teraz poznaję, że zmieniam się kiedy widząc i czując nieświadomość innych, czuję również drogę jaką mają przed sobą. Tym samym znika już złość i frustracja jaką nosiło moje ciało i naturalnie otrzymuję uzdrowienie poprzez wiedzę skąd płyną reakcje innych na to, co robię służąc tutaj innym swoją pracą i obecnością.
Niech więc moje serce pozostanie otwarte a ja wracam do swojej Mocy, podnosząc siebie i tych, którzy wcześniej litowali się nade mną. A litowali się dlatego, bo moje Światło odbijało ból jaki noszą, kiedy moje ciało było w przemianie tego bólu właśnie. Teraz, kiedy ta praca została zrobiona we mnie, widzę że mogę jaśnieć i radować się życiem i to odbijam dla świata pokazując im, że rozwój jest podróżą ku wyzwoleniu i nowemu życiu, jakie już teraz jest moim doświadczeniem. I dopełniło się we mnie. W sercu Boga wydarzyło się teraz.”
Dziękuję za Twoją Obecność <3
Joanna
zdjęcie:pixabay


